Roastains
Koszyk
Zamknij
Kontynuuj zakupy ZAMAWIAM
suma: 0,00 zł
Produkty w przechowalni
Zamknij

Synchronizuj listę

Zaloguj się, aby zachować swoje ulubione produkty na każdym urządzeniu.

Lista ulubionych jest pusta.

Wybierz coś dla siebie z naszej aktualnej oferty lub zaloguj się, aby przywrócić dodane produkty do listy z poprzedniej sesji.

Przejdź do listy ulubionych
Szukaj
Sklep

Zwiedzamy, żeby jeść, czy jemy, żeby zwiedzać?

blog Roastains
Cotygodniowa dawka eksperckiej wiedzy. Sprawdź czym dziś Cię zaskoczymy!

Podróże od kuchni: jak odkrywać świat przez smaki?

Zauważyliście, jak zmieniło się podejście do podróżowania? Sporo wody w Wiśle zdążyło upłynąć, odkąd ostatni raz zabieraliśmy ze sobą w daleką drogę jajka ugotowane na twardo, termos z przesłodzoną kawą i zielone pomidory, które miały dojrzeć za szybą malucha, w którym nie wiadomo jakim cudem mieściła się cała rodzina. Kiedyś przed wyjazdem kupowało się przewodnik, zakreślało zabytki i planowało trasę od muzeum do muzeum. Brzmi jak historia z nutą nostalgii, prawda?

Nie twierdzimy, że oglądanie rzeźb wyszło z mody, ale dziś pierwsze, co robimy po zarezerwowaniu noclegu, to wpisanie w Google Maps: „polecane kawiarnie specialty”. Dopiero później sprawdzamy, czy przypadkiem obok tej kawiarni nie stoi jakiś zamek. I trudno się temu dziwić. Wakacje służą odpoczynkowi, dlatego ważne jest, by wiedzieć, gdzie wypić dobrą kawę i zjeść coś, o czym będziemy mówić jeszcze po powrocie. Zgłębianie różnych kultur to dziś nie tylko oglądanie zabytków, ale także poznawanie smaków, aromatów, lokalnych produktów i historii ukrytych w każdej filiżance oraz na każdym talerzu. Naszym zdaniem daje to znacznie pełniejszy obraz i pozwala poznać charakter danego miejsca — niezależnie od tego, czy mówimy o zagranicznych wojażach, czy o podróżowaniu po Polsce.

Sami bywaliśmy, widzieliśmy i mamy swoje zdanie, dlatego wiemy, co warto polecić. Sprawdź naszą sekcję „Gdzie iść na kawę?”. Dzięki temu, zwiedzając na przykład Kraków, nie musisz wpisywać na chybił trafił przypadkowych fraz w wyszukiwarkę i ufać omylnym algorytmom. My wiemy, gdzie warto wybrać się na kawę po zwiedzeniu Wawelu. W tej sekcji naszej strony znajdziesz kawiarnie specialty z różnych zakątków Polski, ciekawe miejsca prowadzone przez pasjonatów oraz adresy, których próżno szukać w typowych przewodnikach turystycznych.

Turystyka kulinarna, czyli świat na widelcu i w filiżance

Kulinarne odkrywanie miasta podczas podróży

Coraz świadomiej planujemy podróże kulinarne. Nie chodzi już wyłącznie o odhaczanie atrakcji z listy UNESCO, lecz o odkrywanie miejsc przez smaki. Lokalna piekarnia, rodzinna restauracja ukryta w bocznej uliczce czy targ pełen sezonowych produktów potrafią opowiedzieć o mieście znacznie więcej niż kolejna tablica informacyjna.

Zresztą przyznajmy szczerze: ilu z nas pamięta nazwisko architekta katedry odwiedzonej trzy lata temu? A kto pamięta niewielką kawiarnię, w której barista polecił espresso o wyczuwalnej orzechowej nucie, a z jej okien było widać piękne, choć lekko zaniedbane kamieniczki? No właśnie.

Do niedawna turystyka kulinarna kojarzyła się głównie z drogimi restauracjami i kolacjami degustacyjnymi, podczas których kelner opowiadał o każdym listku na talerzu dłużej, niż trwało jego zjedzenie. Dziś poznawanie lokalnych smaków jest dostępne w zasadzie dla każdego. Nie zawsze trzeba rezerwować stolik z półrocznym wyprzedzeniem, by smacznie zjeść czy napić się pysznej kawy. Dzięki mnogości miejsc i możliwości do kulinarnego zwiedzania wystarczą niewielki budżet i duża ciekawość.

Jedzenie mówi o miejscu zaskakująco dużo. Pokazuje historię regionu, wpływy różnych kultur, dostępność surowców, klimat, a nawet charakter mieszkańców. Włoskie espresso nie smakuje tak dlatego, że ktoś przypadkiem mocniej nacisnął przycisk w ekspresie. To efekt wieloletniej tradycji. Podobnie jest z portugalskimi pastel de nata, hiszpańskimi tapas czy gruzińskim chaczapuri.

Terroir — smak miejsca zamknięty w ziarnach

To samo dotyczy kawiarni specialty. Ogromną rolę odgrywa tutaj terroir kawy — pojęcie znane głównie z winiarstwa, które obejmuje warunki środowiskowe, w jakich rośnie dana roślina. Tak jak miejsce pochodzenia nadaje charakter winu czy serom, tak warunki uprawy wpływają na to, co trafia do twojej filiżanki. Ogromne znaczenie mają rodzaj gleby, wysokość upraw nad poziomem morza, klimat, ilość opadów i temperatura. Wszystkie te elementy wpływają na smak ziaren.

Oczywiście samodzielne parzenie kawy w czasie wakacji nie jest nielegalne! Warto przypomnieć sobie nasze 5 porad dotyczących przygotowywania kawy w podróży.

Kawa jest trochę jak pocztówka z miejsca, z którego pochodzi. Dla przykładu kawa z Kenii często zachwyca nutami czarnej porzeczki i cytrusów, ziarna z Etiopii potrafią pachnieć jaśminem i bergamotką, a kawy z Brazylii słyną z profili pełnych czekolady, karmelu i orzechów. To trochę jak podróżowanie bez ruszania się od stolika. Jedna filiżanka może przenieść nas na afrykańskie wzgórza, druga do Ameryki Południowej, a trzecia sprawić, że natychmiast zaczniemy planować kolejny wyjazd.

Nie oznacza to oczywiście, że każde ziarno z danego kraju będzie smakować identycznie, ale terroir daje kawie pewien charakterystyczny „podpis”. Na finalny smak wpływa również praca ludzi: sposób zbioru owoców kawowca, metoda obróbki, na przykład washed, natural czy honey, a także suszenie i palenie ziaren. W kawie specialty za każdą filiżanką stoi więc cała historia. To konkretne miejsce, ludzie i wiele decyzji, które sprawiają, że zwykły napój zamienia się w małą podróż smakową.

Jak zaplanować idealny dzień jako foodie?

Śniadanie i kawa podczas zwiedzania miasta

Naszym zdaniem istnieją dwa rodzaje turystów. Pierwsi wstają na wakacjach o szóstej rano, żeby zdążyć zobaczyć wszystkie zabytki z przewodnika. Drudzy również nastawiają budzik na szóstą, ale dlatego, że o siódmej otwiera się piekarnia, przed którą podobno kolejka kończy się gdzieś poza horyzontem. Pora na sprawdzone, praktyczne wskazówki.

Śniadania jedz tam, gdzie na co dzień jedzą okoliczni mieszkańcy

Jedna z najlepszych podróżniczych zasad brzmi: jeżeli przed lokalem stoi kolejka miejscowych, prawdopodobnie warto do niej dołączyć. Nie bój się małych piekarni, rodzinnych cukierni czy lokali, które z zewnątrz wyglądają niepozornie. Bardzo często właśnie tam kryją się największe kulinarne odkrycia.

Koniecznie sprawdź, co jest dostępne na targu

Jeżeli chcesz naprawdę poznać nowe miejsce, odwiedź lokalny targ albo halę targową. To tam toczy się prawdziwe życie miasta. Nie ma lepszego sposobu na poznanie lokalnej kuchni niż spacer między stoiskami pełnymi sezonowych warzyw, owoców, serów, wędlin czy świeżo wypiekanego pieczywa. Lokalne jedzenie? Niekoniecznie w lokalach. To właśnie na targu znajdziesz regionalne miody, sery i przyprawy pachnące tak intensywnie, że od razu stanie się jasne, iż to one nadają aromat wszystkim potrawom. Nawet jeśli nic nie kupisz, wrócisz z głową pełną inspiracji i zdjęciami, które wyglądają znacznie ciekawiej niż kolejna fotografia fontanny.

Kawa to okazja do rozmów

Z doświadczenia wiemy, że kawiarnie specialty często znajdują się nie przy głównych placach i rynkach miast, lecz gdzieś na uboczu. I bardzo dobrze. Dzięki temu zamiast tłumu turystów spotkasz ludzi, którzy naprawdę żyją w tym mieście. Barista opowie o ziarnach, poleci lokalną palarnię, a czasem podpowie restaurację, której nie znajdziesz w żadnym przewodniku.

Nie zdziw się też, jeśli zamiast klasycznego pytania „czarna czy z mlekiem?” usłyszysz: „masz dziś ochotę na coś bardziej owocowego czy czekoladowego?”. To właśnie takie rozmowy sprawiają, że kawa w podróży staje się czymś więcej niż dawką kofeiny. Jest okazją do lepszego poznania miasta i zasięgnięcia języka. Zawsze przy okazji dowiesz się czegoś interesującego.

Nie ufaj menu ze zdjęciami większymi niż talerze

Każdy zna ten widok. Restauracja przy samym rynku, przed wejściem kelner, a raczej naganiacz, energicznie machający menu w sześciu językach i zapewniający, że „to najlepsza restauracja w mieście”. W środku zdjęcia potraw wielkości plakatów wyborczych, a w jednym menu pizza, sushi, kebab, pad thai i burrito. Nie oznacza to, że każda restauracja przy głównym placu jest zła. Podróże w stylu foodie mogą zaprowadzić cię w zaskakujące rejony miasta. Warto jednak zachować odrobinę zdrowego rozsądku, zasiadając do stołu. Kieruj się tym, czy w lokalu są inni ludzie. Zajęte stoliki często oznaczają dobrą jakość.

Wbrew przestrogom mamy zaufaj ludziom w internecie

Dawniej przewodniki turystyczne stanowiły połowę wagi całego bagażu podręcznego. Dzisiaj wszystkie informacje znajdują się w telefonie. Google Maps pozwala szybko sprawdzić opinie, zdjęcia i godziny otwarcia. Jeśli szukasz dobrej kawy, świetnym narzędziem jest European Coffee Trip — aplikacja stworzona z myślą o miłośnikach specialty coffee. Znajdziesz tam sprawdzone kawiarnie i palarnie w wielu europejskich miastach. A gdy podróżujesz po Polsce, tak jak już wspominaliśmy, warto wcześniej zajrzeć na naszą stronę. Polecamy sprawdzone miejsca w poszczególnych miastach. Jeśli jakiś lokal znalazł się w naszym zestawieniu, możesz potraktować to jako znak jakości — każde z tych miejsc odwiedziliśmy osobiście i jesteśmy pewni poziomu, jaki oferuje swoim gościom.

Podróże kulinarne nie muszą być luksusowe

Podróżując, warto zdawać sobie sprawę, że najlepsze miejsca rzadko reklamują się na przydrożnych billboardach. Nie muszą tego robić, jeśli cieszą się świetną opinią miejscowych. Najczęściej spokojnie czekają za rogiem, aż ktoś do nich zajrzy. I właśnie takie hidden gems zostają z nami najdłużej — nie tylko na wakacyjnych zdjęciach, ale przede wszystkim w pamięci.

Istnieje pewien mit, z którym warto rozprawić się od razu. Podróże kulinarne wcale nie oznaczają codziennych kolacji w restauracjach z gwiazdkami Michelin, kelnerów w białych rękawiczkach i rachunków, które po powrocie z wakacji trzeba spłacać do następnego urlopu. Ba, często jest wręcz odwrotnie.

Kupuj jak miejscowi. Zajrzyj do zwykłego sklepu spożywczego. Tak, dokładnie tego, do którego mieszkańcy wpadają po jogurt, ser czy pieczywo. Nie do supermarketu, lecz do małego sklepiku ze starszą panią za ladą. To często kopalnia lokalnych produktów. Możesz odkryć sery, których nigdy nie widziałeś w Polsce, regionalne wędliny, świeże owoce, oliwy, dżemy czy napoje, które są codziennością dla mieszkańców, a dla turysty stają się ciekawym doświadczeniem. Przy okazji wydasz znacznie mniej niż w restauracji. Nie chodzi przecież o to, żeby przez cały urlop jeść wyłącznie produkty ze sklepów. Chodzi o to, żeby spróbować życia takim, jakie naprawdę jest w danym miejscu. To właśnie te drobne momenty zostają z nami na lata. Naszym zdaniem luksusem nie jest wydawanie pieniędzy, lecz doświadczanie. Tak, kokos kupiony od ulicznego sprzedawcy na plaży smakuje lepiej niż niejeden wymyślny koktajl w modnym lokalnym barze.

Pamięć sensoryczna — dlaczego wszystko smakuje lepiej na urlopie?

Kawa pita podczas wakacyjnej podróży

Czy zdarzyło ci się kiedyś wrócić z wakacji, kupić tę samą kawę albo tę samą oliwę i poczuć rozczarowanie? Nie zawsze smakują tak samo jak to, co zapamiętaliśmy. To nie wyobraźnia. To pamięć sensoryczna, czyli sposób, w jaki nasz mózg łączy smaki z emocjami, zapachami, dźwiękami i miejscami.

Espresso wypite na włoskim placu nie smakuje wyłącznie kawą. Smakuje ciepłym porankiem, dźwiękiem skuterów, rozmowami mieszkańców i słońcem odbijającym się od kamienic. Croissant jedzony w paryskiej piekarni pachnie nie tylko masłem. Pachnie wakacjami. Kawa pita nad oceanem ma w sobie odrobinę morskiej bryzy. Arbuz jedzony na plaży smakuje bardziej soczyście niż ten sam owoc zjedzony tydzień później we własnej kuchni.

Nasze zmysły nie działają w oderwaniu od otoczenia. Smak jest silnie związany z emocjami, atmosferą i kontekstem. Dlatego właśnie kulinarne wspomnienia są jednymi z najtrwalszych. Po latach możemy zapomnieć nazwę ulicy, numer autobusu czy godziny, w których otwarte jest muzeum, ale bardzo często pamiętamy smak wypitej gdzieś przypadkiem kawy czy zjedzonego obiadu.

Co ważne, sensorykę można oczywiście trenować. Na co warto zwrócić uwagę, pijąc pyszną kawę w czasie wakacji, by świadomie budować to wspomnienie? Jak dojść do wprawy i rozwinąć kawową sensorykę? Tego dowiesz się z naszego artykułu „Trening sensoryczny — 5 kroków, by świadomie rozpoznawać smaki i aromaty w kawie”.

Jak przedłużyć wakacje po powrocie?

Każdy urlop kiedyś się kończy. Walizka wraca do szafy, zdjęcia pozostają w galerii w telefonie, a opalenizna powoli znika. Na szczęście smaki potrafią podróżować razem z nami. Zamiast przywozić kolejną figurkę, która będzie zbierać kurz i zamiast przywoływać wspomnienia stanie się utrapieniem, warto przywieźć coś znacznie cenniejszego — inspiracje. Paczkę kawy z lokalnej palarni. Przepis na ulubione śniadanie. Oliwę kupioną na targu. Mieszankę przypraw, która będzie przypominała o wakacyjnych posiłkach. To właśnie takie drobiazgi sprawiają, że wakacje nie kończą się wraz z ostatnim dniem urlopu.

Zwiedzamy, żeby jeść. Jemy, żeby zwiedzać. A dobrą kawę po prostu wpisujemy do planu podróży jako obowiązkowy punkt programu.

Podróże mają niezwykłą moc zmieniania naszych codziennych przyzwyczajeń. Wystarczy zacząć parzyć kawę trochę wolniej, zjeść śniadanie przy stole zamiast przed komputerem albo poświęcić kilka minut na delektowanie się smakiem. Tak rodzą się rytuały, które każdego dnia przypominają, że życie nie zawsze musi pędzić. Może najlepszą pamiątką z urlopu nie jest wcale przedmiot, ale sposób, w jaki zaczynamy poranki albo kończymy wieczory?

Niektóre podróże kończą się wraz z lotem powrotnym. Inne zostają z nami na dobre, bo zmieniają codzienność. Urlop mija, ale smak zostaje. Mało tego — naszym zdaniem kawa sprowadzona z różnych krajów może być małą podróżą bez wychodzenia z domu. Nie zawsze mamy możliwość gdzieś wyjechać, ale możemy sięgnąć po filiżankę czegoś nowego i nieznanego nawet w zaciszu własnego mieszkania.

Najtańsza podróż dookoła świata zaczyna się od filiżanki kawy — bez pakowania walizki, biletu na samolot i wypełniania wniosku urlopowego.

Komentarze do wpisu (0)

Poznaj inne nasze artykuły
Zobacz inne nasze wpisy, może któryś z nich przyda Ci się w codziennym parzeniu kawy.
Zwiedzamy, żeby jeść, czy jemy, żeby zwiedzać?

Turystyka kulinarna pozwala odkrywać miasta nie tylko przez zabytki, lecz także przez lokalne smaki, targi, restauracje i kawiarnie specialty. Podpowiadamy, jak planować podróże kulinarne, znajdować miejsca omijane przez typowe przewodniki oraz poznawać kulturę regionu przy stole i filiżance dobrej kawy. Sprawdź, dlaczego wakacyjne smaki zostają z nami na długo po powrocie.

Gorący temat: kawa na zimno! Poznaj sprawdzone przepisy na letnie napoje

Termometr za oknem potwierdza, że czas na letnie orzeźwienie? Podpowiadamy, jak wycisnąć z ziaren 100% smaku w wersji na zimno i stworzyć kawiarniany bar we własnym domu. Poznaj sprawdzone receptury na letnie hity – od kultowego espresso tonic i owocowego dripa na lodzie, po deserowe ube latte. Dowiedz się, dlaczego niska temperatura parzenia redukuje gorycz, podkręca słodycz i odmień swoje wakacyjne poranki!

Jak zaparzyć dobrą kawę na wakacjach? Poradnik dla kawosza

Planujesz urlop i chcesz uniknąć kawowej ruletki? Podpowiadamy, jak zaparzyć świetną kawę na wakacjach – od apartamentu nad morzem po górską chatkę. Poznaj najlepsze metody turystyczne, takie jak AeroPress, drip czy kawiarka, i dowiedz się, dlaczego odpowiednia woda i stopień mielenia to klucz do sukcesu. Sprawdź też praktyczne porady dotyczące przewożenia kawy samolotem. Nie zdawaj się na przypadek i zadbaj o swój wakacyjny poranek!

Holder do góry
Szablon Shoper Modern 3.0™ od GrowCommerce
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium